Federer - jak zwykle piękne uderzenia i znakomite serwisy. Jakież on asy serwisowe walił w momentach, w których miał nóż na gardle (np. w tiebreaku
Nadal - dla tego chłopaka nie ma straconych piłek. Owszem, jego tenis nie jest tak finezyjny jak Rogera, ale za to zaangażowania i poświęcenia to chyba nikt inny nie ma tyle co Rafa. I choćby dlatego tylko jego zwycięstwo jak najbardziej zasłużone
Ogólnie - kto tego wczoraj nie ogladał, niech sobie pluje w brodę
ps. Radwańska już w pierwszej "10" WTA
Leciało na jednym i drugimMentor pisze:Na tam oglądałem na Polsacie Sport czy tam Polsacie Sport Extra.


