Uff. Przesłuchałem w końcu EP Łony. I...nie jestem pod ogromnym wrażeniem. Ogólnie sam nie wiem czego się spodziewałem. Jest dobrze, momentami bardzo dobrze, wysoki poziom jaki reprezentuje Łona od lat, ale bez rewelacji. Z całej płyty najlepsza jest...zwrotka Smarkiego. Pojechał.
Podpisuję się pod tymi, którzy zostali pozytywnie zaskoczeni kawałkiem "made in china" z płyty Jacka. Ogólnie nie narzekam na jego płytę. Jest dobra, IMO.



