PZPN

Awatar użytkownika
Bassu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7217
Rejestracja: 20 lis 2005, 9:04
Reputacja: 693
Kibicuję: Manchester United
Lokalizacja: Mexico

Post autor: Bassu » 08 lip 2008, 12:42

Dla mnie ktoś kto mówi najpierw, że odchodzi a potem zmienia zdanie, jest człowiekiem, który nie powinien już zostać dopuszczony do kandydowania. Argumentem jednym z wielu jest to, że stanowisko prezesa PZPN to ważny stołek i nie może na nim zasiadać osoba zmieniająca co chwilę swoje zdanie. Listkiewicz sam sobie uciął nogi, dając pewność co do swojego odejścia a potem robiąc gadki typu `jestem najlepszy na to stanowisko i nikt tak ja nie przygotuje Polski do EU 2012`. Osobiście straciłem do niego szacunek, a były momenty, że byłem z kolesia zadowolony m.in gdy bronił Leo i nadal broni. Ma on charakter i dużo pozytywnych cech, które potrzebne są głowie związku ale jak sie mówi : odchodzę, to się dotrzymuje zdania a nie używa gierek sklonowanych od polityków.

Wróć do „Polska”