Doklanie.Nihil novi.
Pobawil sie amatorsko w socjologa-psychologa ale niczego nowego nie odkryl.
Sam gdy jeszcze mialem przez chwile profil na naszej klasie napisalem do 5 czy 6 dziewczyn - ktorych konta przy jakiejs tam okazji znalazlem i spodobaly mi sie - maila o tresci: "Czesc podobasz mi sie dasz zaprosic sie do znajomych?"
Wynik byl taki ze tylko jedna odpisala ze przeciez sie nie znamy ale po wymianie paru wiadomosci wyslala mi zaproszenie.Reszta zgodzila sie bez ceregieli.
Nie trzeba byc zatem doskonalym obserwatorem zeby zorientowac sie ze wiele osob na naszej klasie dazy do jak najwiekszego stanu posiadanych "znajomych" czesto nawet nie wiedzac kogo dodaja albo zapraszajac osoby ktore 4 lata temu powiedzialy im czesc na jakiejs imprezie a tak naprawde nie utrzymuja z nimi zadnych kontaktow.
Co do tych propozycji seksu.Autor projektu mocno sie zdziwil i chyba nawet zniesmaczyl ze nawet mezatki z dziecmi nie mialy nic przeciwko intymnemu zblizeniu z osoba za ktora sie podawal.Wbrew pozorom to wlasnie mezatki najlatwiej wyrwac (oczywiscie nie wszystkie chodzi mi o procentowa szanse powodzenia) one sa najbardziej skore do skokow w bok o czym mozna sie przekonac wchodzac chocby na czaterie - pokoj dla 30 i 40 latkow ustepuje ilosciom userow chyba tylko pokojowi sex.
Zakiszone w malzenstwie gdzie kreatywnosc meza sprowadza sie juz tylko do wpelzniecia miedzy ich nogi i odbebnienia "powinnosci malzenskiej" pragna czegos nowego - czegos wiecej.Kobiety generalnie roznia sie tym od mezczyzn ze faceci zdradzaja bo maja okazje a kobiety jezeli znajda obiekt ktory zdecydowanie przewyzsza ich aktualnego partnera.
Wydzwiek tego calego "projektu" jest dosc smutny i nie mam watpliwosci krzywdzacy dla kobiet.Obiektywizmu za grosze no ale fajnie poczytac.


