Tak na moje oko to "pewniejszy" jest Keita aniżeli Hleb. Pewnie obaj na początku będą więcej siedzieć na ławie niż grać, choć kto to może przewidzieć. Dużo będzie zależało od tego, kto jeszcze przyjdzie i kto odejdzie. Jak kadra będzie kompletna to będzie można sie nad tym zastanawiać.
Hleb w Londynie się długo nie mógł przystosować, kto wie jak to będzie w Katalonii. Nie mówie, że na pewno nie da sobie rady, bo pewnie da, tylko może nie będzie grał od początku tego co grał w ostatnim sezonie. Keita jednak grał już w Hiszpanii i nie musi się jakoś specjalnie przestawiać.



