FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 10 lip 2008, 12:08

Proces odratowywania Ronaldinho trwa przeszło od roku jak nie dłużej to po pierwsze. Po drugie proces ten nie ma szans powodzenia bez woli zawodnika.

Piszesz, że R10 jest naszym graczem. Zgadza się. Tyle tylko, że każdy piłkarz biorąc udział w Igrzyskach Olimpijskich jest czyimś graczem. Zauważ, że dużo bardziej potrzebny jest nam Messi, który na dodatek podobno ma zostać naszym nowym 'okrętem flagowym' co niebawem znajdzie swoje odzwierciedlenie chociaż w kontrakcie. W tej sytuacji to Argentyńczyk raczej powinien zostać w klubie a nie zostaje. Co Ty na to?

Widziałeś ostatni występ Dinho w meczu towarzyskich z Leo i resztą ziomów? Jeżeli tak to pewnie zauważyłeś, że Ronaldinho przypomina bardziej maskotkę, emeryta, ambasadora właśnie aniżeli profesjonalnego piłkarza. Wygląda prawie jak Maradona.

Naprawdę uważasz, że wyjazd na IO czy też brak tego wyjazdu może mieć duży wpływ na to jaką będziemy mieli korzyść z Ronaldinho?

Skoro chcesz go sprzedać to może niech jedzie pokazać, że potrafi jeszcze dobrze kopać piłkę (a potrafi) i ktoś da za niego te 5 mln więcej?

Wróć do „Hiszpania”