Technika robi swoje, pamietam jak Lance w jednej linii wjezdzal, a Schumi gibal sie i sie przegibal, no coz szkoda, wielka szkoda
Co do Ricco to oczywiscie ejstesmy zgodzni ze nie jest to faworyt do koncowego triumfu - ani rpzez chwile nie pomyslalem aby mogl w generalce cos odegrac, juz ma jakies 3min nawet jesli jeszcze gdzies sie zdecyduje to czasowka jeszcze ejst, moze jutro sprobuje
Jutro nie ma innej opcji anizeli ucieczka
esencja aktualnego kolarstwa, to juz nie te czasy szalenczych ciaglych atakow i morderczego tempa ... ehhh byly czasy teraz prawie w kazdym tourze wyczekuja do ostatniego podjazdu w Giro tez tak bylo, nikt sie nie kwapi na heroiczne boje raczej na zachowawcze wyczekiwanie cyz pilnowanie - kto wie moze to znak ze kolortawo jest coraz czystsze ale z jednego trzeba byc zadowolonym albo widowiskowosc i cholernie ciezkie etapy jak keidys albo to co mamy obecnie, w sumie emocji nie brakuje ale...Duch pisze:a tu taka zachowawcza jazda



