Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 10 lip 2008, 21:04

Duch pisze:Kto zgubi Australijczyka ten wygra Tour, bo na czasówce nie będzie na niego mocnych. Co za czasy Rolling Eyes ... tak pasywnie jadący gościu będzie numerem 1.
Wiesz, Cadel zna swoja sile i nie bedzie zbytnio szarzowac tylko kontrolowac, on dobrze wie ze w gorach jest mocny a jeszcze mocniejszy na czas, biorac pod uwage konkurentow do koncowego triumfu to w tym akurat ich miazdzy, wiec on nie musi pracowac w gorach zeby wyjechac z kilkuminutowa przewaga on poprostu bedzie kontrolowac aby nie miec wiekszej straty w generalce niz przypuscmy 2min bo na przedostatnim etapie poprostu zrobi swoje wzgledem Schlekov, Valverde czy Sastre
Pytanie kto jest w stanie zgubic Cadela w gorach :think: Niewatpliwe azeby to zrobic trzeba bedzie pokazac ze ma sie jaja, wydaje sie ze kluczem do sukcesu bylaby cicha wspolpraca innych faworytow wzgledem niego - nieustanne proby atakow dobrych gorali - tylko ze on wydaje sie naprawde mocny
Oprocz niego jedyny kompletny kolarz to Mienchov, tylko ze on ma w nogach Giro i nie wydaje sie aby byl mocniejszy w gorach ale jako takich mankamentow nie ma, co innego Valverde ktory moze odsadzic Cadela w gorach ale czy na taka roznice aby nie strcic tego w czasowce ? watpie
Mysle ze organizatorzy zrobili krzywde rywalizacji sportowej nie zapraszajac Contadora :!: On ma wszytsko aby dominowac, jest kompletny i nie jezdzi tak zachowawczo jak Cadel :!:
Pojedynek miedzy Cadelem, Alejandro i Alberto to byloby cos :D

Cadel jest silny :!:

Wróć do „Inne sporty”