Fajnie, że sa jeszcze idealisci na tym swiecie. Sam sie do nich zaliczam, ale generalnie nie obrażam się na zasady, prawa rzadzace naszym swiatem. Takze w aspektach ekonomicznych. Wolny rynek, konkurencja, wolny obrót kapitału itp.
Tyle, że nie kazdy klub ma statut podobny do Barcelony i w tym przypadku dziwne jakby kibice Chelsea obrazili sie na swoj klub tylko z powodu rzeczy na ktora nie maja wpływu (jeszcze bardziej dziwne jakby mieli podobna moc co socios Barcelony, bo wtedy mieli by na to wpływ). A poki Roman nie działa na szkode klubu to chyba dobrze dla nich. Abramowicz nie bedzie zył wiecznie i jak kazdy biznesmen nie inwestuje pieniedzy, bo ma akurat ochote sie troche pobawić w menedżera i jak coś zwinie grabki i foremki. On chce zarobić a jest to możliwe tylko w wypadku gdy Chelsea zbuduje sobie pozycje Manchesteru, Realu i inny poteg piłkarsko-finansowych. Cele Abramowicza i kibiców sa różne (zarobic/dobro klubu), ale droga jest wspolna. Dziwie sie kibicom, którzy jada na Abramowicza w momencie gdy dzieki niemu klub przeżywa swoj najlepszy okres w historii i ma szanse wdrapać się do absolutnej swiatowej czołówki. To hipokryci, choć ja pisze tu o kibicach nie o dzieciach zowiacych sie kibicami.
Nie słyszałem, aby Abramowicz miał jakis wyrok czy odsiadke w wiezieniu wiec nazywanie go złodziejem, gdy w swietle prawa jest czysty, jest kłamstwem. Dziwne, w temacie poniżej bronisz Interu przed pomówieniami (wedle prawa to Juve i Milan w różnych stopniach brały udział w calciopoli), a tu stosujesz juz odmienne kryteria oceny. Abstrahuje od tego jakim krajem była/jest Rosja.



