Jak wczesniej pisalem dzisiaj bardzo ciekawy etap. Moze nie potoczyl sie tak jak myslalem ale to glownie zasluga Millara, niewatpliwie jakby nie zaboeral sie w ucieczki jakas z powodzeniem zbudowalaby dosc pokazna przewage a tak Columbia kontrolowala wsyztsko aby przypadkiem zmiany lidera nie bylo
akcja CSC w srodkowej fazie przednia, spowodowala rozlam i chwilowa ucieczke ale niektorzy przez ten zryw nie wytrzymali i poneisli pokazne straty ale nikt znaczacy w sumie.
Jednak ta akcja pokazala o tym co wczesniej pisalem znaczy o pakcie przeciwko Evansowi tylko tu nie trzeba w sumie zawierac jakiegos paktu miedyz grupami wystarczy ze CSC ulozy sobie taka taktyke.... team cholernie mocny a poza tym 3rownorzednych kolarzy, oficjalnie liderem jest Sastre ale tak naprawde moze nim byc kazdy i powinni nekac Evansa ciaglymi atakami, zwlaszcza ze aktualnie zaden z nich nie miesci sie w 10



