Jezeli jednak wszystko pojdzie nie po naszej mysli i przyjdzie Szewa to stracimy sposobnosc sprowadzenia swietnego napastnika w tym okienku ale swiat sie nie zawali.Co najwyzej znowu skoczy cisnienie kibicom Milanu
Problem pozostanie poniewaz Szewa bedzie jak zalatanie dziury w starych spodniach.W koncu jednak bedzie trzeba kupic dobrego napastnika siegajac do kieszeni podobnie ma sie sprawa z bramkarzem.
Zatem jezeli nie teraz to za rok nie wiedzac w tym momencie jacy zawodnicy beda dostepni na pozycjach gdzie mamy najwieksze braki.Takie rzeczy mozna odwlekac w czasie jednakze jezeli chce sie trzymac odpowiedni poziom nie wspominajac o jego podwyzszeniu/podwyzszaniu w koncu trzeba zainwestowac.Tym bardziej ze na jakiegos swietnego bramkarza czy napastnika (Paluszka nie licze nie ten typ) z naszej szkolki nie ma obecnie widokow.


