Polska - Transfery i plotki transferowe (zbiorczy)

dobry_typ
Junior
Junior
Posty: 12
Rejestracja: 17 cze 2008, 14:12
Reputacja: 0

Post autor: dobry_typ » 14 lip 2008, 13:42

Gajtkowski jednak w Lechii? O Mysonie nie wspominam, gdyż to moim skromnym zdaniem żadne wzmocnienie;)
Transferowe ruchy Lechii Gdańsk nabrały tempa. Beniaminka wzmocnią obrońca Arkadiusz Mysona z Łódzkiego Klubu Sportowego oraz napastnik Krzysztof Gajtkowski z Korony Kielce. I choć z tym ostatnim wyniknął wczoraj mały problem, to obaj stawią się dziś w Gdańsku na testach medycznych. Jeśli przejdą je pomyślnie, dołączą do przebywającego we Wronkach na zgrupowaniu zespołu biało-zielonych.

Ostatecznie w piątek strony osiągnęły porozumienie w sprawie Mysony i zawodnik mógł odetchnąć z ulgą. - Cieszę się z takiego rozwiązania. Miałem propozycje także z innych klubów, między innymi Jagiellonii Białystok. Wybrałem jednak Gdańsk, bo to piękne miasto. A przede wszystkim z Lechią mam coś do osiągnięcia - powiedział Mysona.

Razem z nim na testach medycznych stawi się dziś Krzysztof Gajtkowski. Doświadczony zawodnik będzie z Korony wypożyczony na rok. Za 200 tysięcy złotych, a jeśli się sprawdzi, to za rok Lechia dopłaci klubowi z Kielc kolejne 300 tysięcy i dokona w ten sposób transferu definitywnego. Takie rozwiązanie nie do końca odpowiada samemu Gajtkowskiemu. - Jestem doświadczonym zawodnikiem i chciałbym większej stabilizacji ze względu na rodzinę. Wypożyczenie nie jest rozwiązaniem, które mnie satysfakcjonuje - mówi.

- Zdążyliśmy osiągnąć z Koroną porozumienie, aż tu wczoraj wyniknął mały problem z Krzysztofem. Będziemy o tym rozmawiać i myślę, że jakoś sobie poradzimy - powiedział dyrektor sportowy Lechii Radosław Michalski. - W miejscu natomiast stanęły negocjacje z kieleckim klubem w sprawie Marcina Kaczmarka. Ale nadal jesteśmy nim zainteresowani - dodał Michalski.

Definitywnie wykupiono też z Lecha Poznań Tomasza Midzierskiego, ale stoper ten grał już w Lechii wiosną na zasadzie wypożyczenia. Teraz jego przejście kosztowało gdański klub 200 tysięcy złotych.



źródło: Przegląd Sportowy

Wróć do „Polska”