Panie, sam wiesz że my skazujemy się na Cesca (co nie jest złe, bo to geniusz) i dobrze wiesz jak na tym wyjdziemy. Rozmawiałem dzisiaj z Lokerem i mu napisałem, że bez Cesca to my w konstrukcji leżymy na całęj linii (ależ odkrycieArshavina bym widział u nas, ale ... czy jest sens ? po dobrym sezonie będzie znów opowiadał, że pragnie grać w Barcelonie.
Czyli teraz jakakolwiek kontuzja Cesca i jesteśmy głęboko w...środku tabeli. Po odejściu Henry'ego miał być zespół, a nie wiadomo kiedy zostaliśmy z głową, sercem i poniekąd płucami zespołu w jednej osobie.
Arszawin to kreatywna bestia, na prawą pomoc jak znalazł (tzn. naszą prawą pomoc
Cóż, pora się obudzić. Papa Wenger nam go nie kupi, trzeba się męczyć z Eboue na AMR.



