nie Carlo tylko Gallianiprzypomne, że Carlo za takowego uważa Seedorfa, wiec Kaka jest ultranapstnikiem
Zresztą nawet jeśli będzie grał w ataku to moim zdaniem Milanowi będzie dalej brakowało w ofensywie jednego elementu, czyli gry głową, kiedyś Milan był w tym bardzo niebezpieczny i dośrodkowana od Cafu czy Serginho były wielkim zagrożeniem bo potrafili je wykończyć mocni fizycznie i dobrze radzący sobie w górnych pojedynkach Sheva czy Crespo. teraz Milan tego nie ma i musi grać piłką, starać się rozgrywać piłkę dużą ilościa podań i grać kombinacyjnie a tak czasami ciężej wygrać niż prostymi sprawdzonymi metodami o czym Milan się kilka razy boleśnie przekonał grajac przeciwko defensywnie nastowionym średniakom.
no wlasnie i taki napastnik byl dla nas priorytetem(Ade)..choc Pato moze rewelacyjnie glowa nie gra ale potrafi strzelic glowa(bramka z Dynamo)
Ronaldinho musi grac i bedzie Pato tez...wszyscy wiedza ze to wielki talent i tego nie zaprzepaszcza..a tak jak pisal (L)oczkerson w Milanie go ubustwiaja i nie ma szans zebynie gra..jedynie jezeli bedzie bez formy..wiadomo ze bedzie sie zmienial z Borriello lub Inzaghim ale to chyba on bedzie gral w pierwszym..wszyscy wiemy o "brazylijskiej manii"Sylvio....mam nadzieje ze nie dojdzie Szewa bo juz nam jest nie potrzebny o ile przyszedlby Ade to jeszcze by sie go gdzies upchnelo a teraz to nie ma miejsca dla niegoTak sie składa, że widze to podobnie jak Ty, lecz zamiast Pato na szpicy widziałbym tam Pippo albo Boriello. Moim zdaniem Pato powinien grać przed wysuniętym napastnikiem i tu transfer Ronaldinho jest przeszkoda dla niego. Osobiscie nie wstawiałbym Kaczora na czoło i twierdze, że z co silniejszym rywalem na pozycji wysuniętego zawodnika sobie nie pogra. Gra na jednego wysunietego napastnika charkteryzuje się tym, że bedzie musiał absorbowac uwage dwóch środkowych obrońców często gęsto wyższych, silniejszych, bardziej brutalnych. Tam trzeba miec troche siły, nie wystarczy szybkość, spryt. A Ronaldinho musi grac, bo nie po to odchodził z Barcelony by siedziec na ławce. Z prostej matematyki wynika, że ktoś z nich bedzie musiał tam siedziec.



