Ja rozumiem że argument w kwestii medycyny pod tytułem "miał kontuzję więc się nie liczy" ma mnie przekonać
albo w kwestii odbudowy starych graczy jak Vieiri "był stary i wypalony więc też się nieliczy"
przecierz po to powstał MilanLab żeby nawet kontuzjogenni mogli grać regularnie i bez kontuzji a starzy i wypaleni wracali na boisko i pomykali jak sarenki, albo nawet gazele thomsona czy jak kto tam je zwał


