Do czego dążą piłkarze?Na pewno nie do poprawiana swoich umiejętności,skilli.Tu chodzi jedynie o kasę.
Sprawa Ronaldinho to samo.Wszystko rozbija się o kasę.W Barcelonie był już tyle czasu że zostałby obłożony dużymi podatkami z tytułu kontraktu,czy coś w tym stylu.No i niestety sentyment którym darzył Barcę w poprzednich latach prysł szybko,niczym balonik. Teraz może byc podobna sytuacja z Etoo,chociaż jeśli Kameruńczyk przeszedł by do takiego egzotycznego kraju to w oczach wielu byłby skończonym idiotą.BO powiedzcie dlaczego sportowy,piłkarski raj zamieniac na coś w w stylu Ezbeckiej ligi?Ja tego nie kumam.


