Sam nie jesteś. Co prawda nadal czekamy na wyniki próbki B Ricco, ale jakoś po ostatnich wydarzeniach straciłem nieco serce do tegorocznego wyścigu. Oglądam dalej, ale już bez takich emocji. Dobrze, że Krzysiu i Tomek komentują to przynajmniej jakiś klimat jestYukasz pisze:a może po prostu wyższość bierze fakt że po prostu lubię ten sport a zwłaszcza TdF
Dzisiaj niby królewski etap i doczekaliśmy się zmiany lidera. Tak jak się można było spodziewać na jakieś emocje musieliśmy poczekać do ostatniej górki, ale było warto. Cała śmietana touru w jednej grupie i wreszcie ktoś zdecydował się na atakowanie Cadela. Menchov pociągnął to się przewrócił. W końcu poszedł Saster i ten cały Kohl. Jemu co prawda bardziej zależało na punktach, ale nieważne bo Evans został. Teraz już nie mają wyboru i muszą go gnębić tak jak dzisiaj, lub jeszcze mocniej. Jak nie uzbierają nad nim przynajmniej ten minuty (Menchov), lub dwóch (Sastre, Schleck) to na czasówce nie będzie czego zbierać.
Żeby za pięknie nie było to Barloworld się wycofuje z kolarstwa



