Ale cóż, będąc kibicem Legii z Grzelakiem w ataku i Szalą w obronie cieszyłbym się nawet z tego.
Tyle że, na litość, błagam kibiców Legii, niech się nie ośmieszają porównywaniem rezerw Legii i Wisły. Ja rozumiem, że młodzi Legioniści są zdolniejsi (Rybus! Borysiuk!!), ale udowadnianie tego na podstawie meczów bezpośrednich mija się z celem. Bo główna podstawa kibiców Legii do wzajemnego samozadowalania się od paru miesięcy - mecz o puchar Polski, mecz bezpośredni w lidze na wiosnę i dwumecz PE - to bardzo słabe wyznaczniki, w każdym z tych meczów Wisła nie grała o nic, bo już rok temu było wiadomo, że priorytetem jest liga.
Ale cóż, jaka drużyna, takie sukcesy.



