Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 21 lip 2008, 21:08

Duch pisze:Na moment obecny to Manchov traci do Evansa te 30 sekund. Może i nie odstaje aż tak jeśli chodzi o ITT ale czekanie właśnie na czasówkę byłoby z jego strony głupotą.
Ja nie twierdze ze on ma czekac na czasowke, ale chodzi mi o to ze aby ewentualnie swiecic triumfy na plach elizejskich nie musi miec po gorach nad Evansem minutowej przewagi - wiadomo czym wiecej tym lepiej ale to dotyczy kazdego. Oczywiscie musi atakowac :!:
Sadze rowneiz, iz nie urwie poltorej minuty w gorach :!: Bo aby miec przewage 1min w generalce na tyle musi odjechac Cadelovi - tylko ze jutro beda czekac na ostatni podjazd, w srode jak ktos bedzie zmotywowani moze wczesniej postawic wszytsko na 1karte - no bo wtedy w sumie nie maja juz nic do stracenia taki Valverde, Sastre, Kohl czy Schleck - dla nich to ostatnia szansa tylko troche glupio ze Schelck ma koszulke bo na chwile obecna dla niego jest klopotem, dobrze wie ze przy takiej przewadze jej nie dowiezie a na ostatnim etapie raczej trudno aby wczesnie atakowal lider ...
Tak sobie ostrze zeby na srodowy etap bo tam dla wiekszosci bedzie juz o byc albo nie byc, dobrze ze wlasnie taki etap jest ostatnim gorskim :!:

Cadel ulomkiem nie jest i pewnie po stracie zoltej koszulki teraz wieksza uwage poswieci takim kolarza jak Vandevelde czy Mechov i wlasnie ich bedzie pilnowac. Jezeli oni cos urwia to kilkanascie/kilkadziesiat sekund

Wróć do „Inne sporty”