Tour De France

Awatar użytkownika
czeher
Nałogowy hazardzista
Nałogowy hazardzista
Posty: 13636
Rejestracja: 27 lis 2004, 11:05
Reputacja: 1
Lokalizacja: okolice GLIWIC

Post autor: czeher » 22 lip 2008, 18:22

Wlasnie Andy, zal troche tego ze padl ofiara swojego teamu podczas jednego z etapow, gdzie Valverde tez pekl. Bo jednak CSC dyktowalo szalencze tempo - jedynie ten etap bruzdzi Andiemu, bo w pozostalych wyglada naprawde wysmienicie, ze tak powiem najmocniej z ekipy :O na czasowce o niebo lepiej niz braty czy Sastre :!: Franck jakos jedzie bo jedzie - fajerwerkow brak.....
Dobrze ze wspomniales musi byc skakanie :!: Bo taka jazda nawet bardzo mocne, moredercze tempo ale stopniowe na Evansie nie robi prawie ze wrazenia, Inaczej juz to wygladalo jak w niedziele troche szarpali ...
Tu trzeba kilka razy szarpnac jak .... Ricco :roll: i moze byc po sprawie. I mysle sobie ze to bedzie wlasnie Kohl
Sastre przyczajony i w sumie wielki znak zapytania, ktory jutro bedzie rozwiany, bo niby mocno nie wyglada a jednak w niedziele dobrze wypadl po poczatkowych problemach
Teraz to jest juz rozgrywka pomiedzy Kohlem, kolarzami CSC a Evansem, no moze w oddali jeszcze Menchova widac, ktoremu pod gore noga podaje ale z gory juz kiepsko.... Najlepsze jest to ze on twardo szedl pod gore a taki Valverde odpadal a to wlasnie hiszpan zyskal - szalencze zjazdy robia swoje - Valverde z Kirchenem jechal nawet za a na zjazdach poszedl w dluga

Augustyn polecial.......

Ale sie nakrecam na ten etap o byc albo nie byc, Va Bank, pokerowe zagrywki beda :D

watpie aby Szmyd dostal wolna reke, wszak Cunego awansowal :roll:

Ciekawe z kim Szmyd podpisal kontrakt :think: oby z jakams francuskim teamem albo Milaram bo kto wie moze bedzie liderem zespolu na jakis wielki tour :P

Wróć do „Inne sporty”