No raczej tak. Też chciałem żeby coś się jeszcze zdarzyło, ale jednak nic z tego. Najlepsi byli jednak zmęczeni po tych dwóch morderczych dniach i bezpiecznie jechali w peletonie. Z tym, że jednak nie wszyscy, bo wielki lider Lampre, Damiano ponownie dała dupy. Tym razem nie ze swojej winy, bo po prostu się przewrócił i mocno potrubował, ale liczy się fakt, że stracił dzisiaj ponad 20 minut, a wraz z nim połowa ekipy, która go prowadziła do mety. Sylwek na całe szczęście jechał z najlepszymi. Jak dla mnie Cunego powinien się wycofać a nie męczyć do samego końca.Moze i zbyt duzo sobie obeicuje po tym etapie ...
Coś z innej beczki. Francuzi zatrzymali samochód ojca Schlecka. Okazało się jednak, że nic nie znaleziono ... i całe szczęście. Niektórym świetna jazda Andy'ego i Franka pewnie nie za bardzo się podobała
Tak czy inaczej, losy touru zadecydują się na ITT. Mam nadzieje, że Carlos wjedzie na swoje absolutne szczyty i te 96 sekund przewagi nad Cadelem. Zapowiada się świetna walka, chociaż daleko jej gatunkowo do pojedynku Lance vs. Jan na ostatniej czasówce kilka lat temu. Gdyby wtedy nie lało to kto wie czy Armstrong by wygrał



