No i już po wszystkim. Poszło łatwo, lekko i przyjemnie, ale to żadna niespodzianka. Wynik był tutaj najmniej ważny co nie zmienia faktu, że sześć strzelonych bramek cieszy.
Pierwsza połowa lepsza w naszym wykonaniu, ale wtedy na boisku był absolutny lider, czyli Messi. Leo robił co chciał aczkolwiek czasem jego dryblingi bywają irytujące. Powinien więcej strzelać, ale nie będę się czepiał. Bardzo mi się podobał Marquez a konkretnie jego długi piłki. Tego nam właśnie brakowało ( drugiej połowie podobnie grał Caceres). Ładnie również Pedrito, Gudi i Alves. Zobaczyliśmy kilka akcji Leo - Dani na co bardzo liczyłem. Niestety słabo Henry, ale wierzę, że się ogarnie. W drugiej połowie gra trochę siadła bo nie było Leo, ale z drugiej strony skład był totalnie młodzieżowy. Po wejściu Toure, Keity i Hleba było już lepiej. Eto'o słabo, ale jakoś nie dziwi mnie to za bardzo. Bojan nieźle chociaż momentami za długo holował piłkę.
Na gorąco to chyba tyle. Może jeszcze coś dopiszę za parę chwil.


