Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

red85

Post autor: red85 » 28 lip 2008, 12:20

Cantona też nie zawsze był zrównoważony, a czy w obecnym futbolu kupowałoby się go za 18 milionów tylko dlatego, że był trochę szalony?
Cantona na boisku był szalony i to mnie się zawsze podoba, ale jesli ktoś posuwa się do głupawych, butnych wypowiedzi, jak "bękart" z Katalonii, to ja takiego delikwenta nie chcę. U nas zasiadłby na łąwie kilka razy i znowu by zaczął płakać do mediów, że "Etoo jest dobry, ale Etoo nikt nie daje grać".
A porównywanie go do Berbatova, który w Tottenhamie nie powala, a nie sprawdził się w wielkim futbolu, jest niesmaczne. Ale kibiców United stać na wiele.
Wilmowrów stać za to na niewiele. Nie mieści im się nawet w głowie, że ktokolwiek może mieć inne zdanie niż oni. Toć to straszny, kłamliwy gatunek.

Wróć do „Anglia”