Kamil232 napisz coś jeszcze. Pliiiiiiiiiiiiiiiis.
Mnie dziwi fakt że partner z drużyny który otrzymuje podanie od Rooneya potrafi coś z tą piłką dalej zrobić, bo Kamil chyba dostałby orgazmu a przynajmniej nogi by mu się ugięły Very Happy
Poproszę o więcej. Mam taki specjalny notatnik w którym zapisuję sobie takie sprawy i po kilku miesiącach z dziką satysfakcją cytujeMogę spróbować wytłumaczyć jedno chociaż nie wierzę, że do Kamila to dotrze. On zaraz zaatakuje tekstem "bramki to nie wszystko" albo "dalej zasłaniajcie się statystykami" i tyle będzie. Nie mniej jednak podejmę próbę.
No i co to ma do rzeczy? Ja mówiłem, ze gole to nie wszystko jeśli ktoś porównywał Etoo do Berby czy Rooney'a. Nic nie pisałem o systemie Barcy. Zrozum Ty i zrozumcie inni, że niektórzy mogą mieć inne spojrzenie na futbol i dla nich jedynym wyznacznikiem wielkości napastnika nie są bramki. Już mówiłem wg. tego to kilka lat temu najlepszym napastnikiem OE był Svitlica, a ten typ to mógł czyścić buty Żurawskiemu. I tak można wymieniać.Barcelona gra trzema napastnikami, ale tylko jeden jest wysuniętym napastnikiem, klasycznym łowcą goli. Pozostała dwójka gra przede wszystkim poza polem karnym starając się stwarzać jak najlepsze sytuacje temu pierwszemu. Tak to wygląda w największym możliwym skrócie. Samuel Eto'o w Barcelonie rozliczany jest z bramek. Tylko z bramek. Jeżeli strzela gole to poza tym może nie robić nic. Poza bramkami na szczęście robi dużo więcej bo świetnie sobie radzi w grze kombinacyjnej, zawsze stara się być aktywny i nie czeka tylko na piłkę lecz szuka jej. Tak czy inaczej zdobywanie bramek jest jego głównym celem, który musi spełniać.
Jeśli rzeczywiście to jest jednym problemem to dlaczego go Barca chce sprzedać? Już pisał to Red85 to nie jest takie proste jak się wydaje. Ronaldinho rzuci kilka kg to znowu będzie najlepszy na świecie, Adriano przestanie balować to znowu będzie czarować. Bzdura. Wejść na szczyt jest łatwo, utrzymać się jeszcze trudniej, a najtrudniej wejść na niego po upadku.Prawdą jest, że Eto'o po ostatnich urazach stracił trochę dynamiki, ale skąd się bierze strata dynamiki? Od przerwy w grze, w treningach. Kameruńczyk w ostatnich dwóch sezonach długo pauzował tak więc utrata pewnych zdolności motorycznych musiała nastąpić. Tyle tylko, że to wszystko jest jak najbardziej do nadrobienia. To jest kwestia treningu. Jeżeli nie będzie miał problemów z kontuzjami i będzie mógł regularnie grać to forma będzie wracać.
Jeśli Ty nie widzisz różnicy między tym Eto'o który w 2006 roku był postrachem Europy, a choćby tym który grał przeciwko United w półfinałach to jak tu gościu z Tobą dyskutować? No przecież to są jakieś jaja.Teraz ja się pytam i liczę na odpowiedź. Dlaczego niektórzy starają się deprecjonować Eto'o jakimiś tajemniczymi argumentami typu "nie jest już taki jak kiedyś" skoro swoje zadania na boisku wypełnia tak samo dobrze jak zawsze? Dlaczego wartość Eto'o miałaby tak gwałtowanie spaść skoro strzela tyle samo goli co zawsze?
Kto? Kiedy? Za ile?(Zresztą nawet idać twoim tokiem rozumowania jeśli nie wiadomo na 100% to skąd wiesz, ze na bank były?Oferty za Eto'o były.
Ciekaw jestem co sądzisz o kwocie 21 mln. Euro zapłaconych za niego. Przecież wystarczy, zeby zrzucił kilka kilogramów przestał balować i znowu będzie najlepszy na świecieSwoją drogą ciekaw jestem co sądzisz o transferze Ronaldinho do Milanu? Rozumiesz decyzję włoskiego klubu czy nie bardzo?
Jeśli ktoś się błaźni to Ty. Bo dokładnie tak było jak pisał Red. Nie przepraszam dokładnie to było tak "Abidal to bezsprzecznie najlepszy lewy obrońca świata". Tak więc nie dziwię się tutaj co poniektórym. Ten co mi zarzucał, że patrze na futbol przez pryzmat komentatorówZ tym komentowaniem to pojechales. Lubie sie dop... o takie szczegoły. Leszek Orlowski i Abidal najlepszy na świecie, tak to wyglada jak Raul w koszulce Blaugrany. Bluźnisz i to ostro.
Grałeś w FM? Rooney i Tevez to Forward Center, a Berbatov to Striker, który jednak potrafi zejść do skrzydła czy rozegrać z głębi pola dlatego tak bardzo pasuje do naszego stylu gry. Bo takich Strikerów to jeszcze może jest Drogba, Adebayor, Saha czy też właśnie Eto'o.Proszę argumenty bo ten post do rozmowy nic nie wniósł poza napinka
To źle zrozumiałeś napisałem 18 mln funtów, to jest około 27 mln euro? Zapytam po raz drugi mało?Uważam natomiast, że wciąż jest wiele wart i oferty oscylujące wokół 20 mln euro (na mniej więcej tyle ktoś tu go wyceniał chyba?) to stanowczo za mało. To, że żaden klub nie chce aktualnie dać 30 mln za Kameruńczyka nie oznacza, że nie jest on wart takich pieniędzy
Mianowicie? Trzeba nam typa który potrafi zachować się w polu karnym jak rasowy napastnik, potrafi grać tyłem do bramki, przepchnąc się w polu karnym, nieźle grającego głową, a do tego takiego który poza polem karnym nie wygląda jak drwal tylko również potrafi zagrać kombinacyjnie, zejść do skrzydła. Taki jest Berbatov, poza kilkoma punktami taki też chyba jest Eto'o.Berbatov - Eto'o. Totalnie inni zawodnicy jeśli chodzi o charakterystykę gry tak więc wątpię, aby Ferguson rozpatrywał transfer na zasadzie Dimitar albo Samuel.
A to jest Twoje zdanie i ktoś się może z nim nie zgadzać. Pewnie wg. Ciebie Etoo jest lepszy też od Adebayora, Drogby i Torresa. A tak nie jest. Zatrzymałeś się na roku 2006 w którym owszem Etoo był najlepszym napastnikiem świata, ale niestety dlaa Ciebie mamy rok 2008 i to wszystkoEto jest po prostu sporo lepszym piłkarzem od Dimitara.
Ten typ to mnie intryguje. A właściwie jego opinia. Kibice Arsenalu go u siebie widzą(nie mówię o wszystkich, tylko to co czytałem), w Realu też go widza i w United go widzą itd. i wszędzie ma taką opinie i tak od kilku lat a nadal siedzi w słabym Ajaxie. Może jednak on nie jest taki świetny jak niektórym się wydaje? hm?Huuntelat



