Dokładnie. Można tu też dopisać np. Beenhakera.To takie banalne, ale trzeba to tłumaczyć na każdym kroku - są ludzie, i jest ich całkiem niemało, którzy wyznają inną filozofię futbolu niż Ty. Dla nich liczby to rzecz drugorzędna. Może być świetny bramkarz, który puszcza dużo goli, może być również świetny napastnik, który tych bramek najwięcej nie strzela. Futbol to na tyle złożona gra, że posługiwanie się tylko i wyłącznie liczbami w żaden sposób nie odda tego, co widać na boisku.
Nie no co Ty w 2008 roku patrzy się kto jak grał w 2006 rokuKamil dobrze, że powiedziałeś mi jak się ocenia zawodników(nie formę tylko klasę itd.). Ocenia się tylko na podstawie ostatniego sezonu i dlatego Torres>wszyscy i Adebayor prawie najlepszym napastnikiem świata Okej



