Owszem byliśmy. w JEDNYM meczu, w którym na 4 podstawowych obrońców zagrał jeden. Ciekawe jakby Milan zagrał bez Nesty Maldiniego i Jankulovskiego, no ale bywa. Do tego 3 dni wcześniej stoczyliśmy heroiczny bój o Mistrzostwo z Evertonem wyciągając z 0:2 na 4:2, kiedy wasi gracze pili se soczek na trybunach. Do tego przez cały rok odpoczywali i w sezonie zagrali 2 dobre mecze.
To miałem na myśli pisząc pechowe.'
te same argumenty podaje sie na temat tego polfinalu od roku..wielu ekspertow swiatowej pilki jest i bylo zdania ze wtedy na San Siro nie mozna bylo pokonac Milanu a tu caly czas ze szczescie.wasza druzyna wtedy nie istniala i nie chodzi tylko obrone...wasza sila ofensywna byla zniszczona w tym meczu a grali wszyscy podstawowi zawodnicy z tej formacji.
co do pierwszego meczu to zaczeliscie grac swoja gre po zejsciu Gattuso(przypomne ze wszedl za niego Brocchi) i bodajze Nesty(choc tu nie jestem pewny).do tego momentu bylo 2-1 dla Milanu.a pierwsza bramke dostaliscie w prezencie od Didy



