wytlumaczcie mu jedno - dlaczego jezeli klub nie chce puscic na podrzedny turniej swojego najlepiej oplacanego pilkarza, pillkarza ktory jeszcze ani razu nie przeszedl z druzyna pelnego okresu przygotowawczego, jest znany ze swoich krotkich i podatnych na urazy miesni to okazuje sie ze robi zle?
federacja argentyny placi pilkarzowi? wyszkolila go? pomogla mu jak potrzebowal pomocy?
nie. to niech delikatnie mowiac spie.....
ps - badminton to swietny sport i jezeli ktos troche liznal gry na odpowiednim poziomie (czyt. nie na plazy z gumowa lotka i rakietkami z naciagiem ze sznurka) nie zgodzi sie z wysmiewaniem tej dyscypliny.
wystarczy zagrac z kims kto potrafi na normalnym boisku do badmintona, normalnymi lotkami by docenic ten sport (juz po tym jak odzyska sie przytomnosc)



