Filmy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 30 lip 2008, 22:49

Chlopaczek pisze:Widziales juz nowego Batmana Wilmore? Jak oceniasz?
Nie widziałem, czekam na wyjście w kinie, nie jestem piratem. :wink: Ty widziałeś? Choć się strasznie denerwuje, teraz wyjeżdżam służbowo na dłuższy czas i pewnie nie będę mógł zobaczyć równo z premierą Batmana, będę musiał poczekać, a szkoda, bo to najbardziej przeze mnie wyczekiwana premiera roku. :(
Chlopaczek pisze:Burton wyrezyserowal tylko dwie pierwsze czesci
A w trzeciej był producentem, dlatego sobie pozwalam na takie nadużycie. :wink:
Chlopaczek pisze:Batman i Robin nawet nie licze
Clooney i BatGirl :lol:
Chlopaczek pisze:Przeciez Joker to sztandarowy wrog Batmana i Burton go nie wymyslil. Przedstawil tylko swoja wizje.
Burton stworzył Batmana i choć poza tym nie polubiłem żadnego filmu Burtona, to jednak ta trylogia była rewelacyjna (Batman!) lub co najmniej dobra (Forever). Joker to Nicholson i zabójca jego rodziców, sługus mafii wrzucony do balii toksyn. Joker to nie jest jakiś anonim (jak został przedstawiony podobno w Dark Knight), ani tym bardziej byle jaki złodziejaszek (Batman: Początek). I choć być może Ledger (?) zagrał go lepiej od Nicholsona ( :shock: a tak się czyta), to i tak jest to odejście znaczące od Batmana jako takiego i jego historii, a dla mnie jest to całkowicie niewskazane. Coś w stylu - w nowej ekranizacji Biblii zdrajcą jest Piotr. Litości.
Chlopaczek pisze:Batman poczatek (notabene nie zrobil na mnie wielkiego wrazenie.
Batmobil - :roll: Sama fabuła naciągana... Ale jako film niezły, choć to już był początek masakrowania Batmana.
Powiem Ci szczerze - wolałbym już kontynuowanie wątku Batgirl ( :lol: ), niż odchodzenie od historii pierwotnej.
Chlopaczek pisze:Nolan przedstawia swoja wizje i nie nalezy tego traktowac jako kontunuacji poprzednich filmow o Batmanie
Wybacz, ale jeśli - podobno, jestem ciekaw cholernie, jak to rozwiążą - TwoFace w tej części jest prokuratorem generalnym i ta część ma opowiedzieć o tym, jak z Harveya Denta narodził się Twoface, to nie można mówić o przedstawieniu własnej wizji i braku kontynuacji poprzednich wątków. Mam wrażenie, że twórcy filmu biorą z Burtona to, co im wygodne, a leją ciepłym moczem na to, czego nie potrzebują.
I dlatego do Mrocznego Rycerza podchodzę z dużym dystansem, bo dla mnie to już nie jest prawdziwy Batman. Czekam na ten film strasznie, i pewnie nawet zagranicą się na niego wybiorę, ale to już nie ten Batman, nie ten Joker.
A główna rola żeńska - gdzie jej (z twarzy!) do Kidman? Holmes? Przecież to jakaś pomyłka. :roll: Bond nigdy by sobie nie pozwolił na podstawienie karykatury piękności (moim zdaniem!) jako dziewczyny Bonda. :roll:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”