Nie da się ukryć, że Cleber zawalił przy pierwszym straconym golu, bo stał za daleko od przeciwnika. Karnego na Sobolu rzecz jasna nie było. Ale czy przypadkiem jeszcze przed polem karnym nie było kontaktu między piłkarzem Beitaru, a Radkiem? Wydaje mi się, że takie sprytne trącenie było.
Wisła miała swoje szanse na chociażby remis. Ale się nie udało. Awans jest jeszcze sprawą otwartą, bo wynik nie taki straszny na wyjeździe.



