Filmy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8192
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 31 lip 2008, 0:29

Chlopaczek pisze:Nie wymagajmy jednak od rezysera i scenarzystow zeby za kazdym razem przedstawiali ta sama historie od poczatku.
Na litość, wystarczy dodać parę minut do początku, przedstawić sanitariuszy podnoszących Joker z ziemi po upadku z wieżowca, następne ujęcie to Joker już z obecnym makijażem w więzieniu, albo już na wolności, dosłownie trzy-cztery minuty o tym, że Joker to Joker, a nie mamy dwóch Jokerów, prawie jak w talii kart. :roll: Wyglądałoby o wiele zgrabniej, wiele budżetu by nie naciągnęło, a ja nie czułbym niesmaku czytając nową charakterystykę Jokera.
Chlopaczek pisze: Idac do kina trzeba godzic sie na pewne uproszczenia bijace po oczach szczegolnie fanow Batmana ktorzy mieli lub ciagle maja kontak z jego komiksowym odpowiednikiem.
Ja to wszystko rozumiem, ale czy naprawdę trzeba wszystko robić od początku? Hollywood widziało już tyle wielkich powrotów z zaświatów, że powrót Jokera, czy nawet Titanic 2 z Leo jako superhero ratującym Lusithanię. :roll: Po prostu mnie smuci to, że chce się na siłę wykorzystać potencjał Batmana jako superbohatera (1000 razy bardziej ciekawa postać od wszystkich Spider/supermanów moim zdaniem) i robić kolejne (choćby nie wiadomo jak dobre!) filmy o nim, robiąc z komiksowo-filmowym pierwowzorze wszystko.

Moim zdaniem naprawdę można to było zrobił ładnie i odpowiednio - nie tylko Batman-Początek, ale i Mrocznego Rycerza. I choćby nie wiadomo jak zachwycił mnie nowy Batman swoim przesłaniem, efektami i grą aktorską, to jednak widzę, że nieścisłości fabuły mnie już od początku zniechęcają do tego filmu - jakbyś w Nowej Trylogii Star Wars Vadera zrobił z Kenobiego...
Bardzo na to czekam, ale to już dla mnie nie jest 100% Batman.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”