Filmy

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 31 lip 2008, 1:29

Chlopaczek pisze:Mnie by chyba bardziej razilo gdyby strescili historie tak wyrazistej postaci jaka jest Joker w 5 minut niz ze w ogole tego nie zrobili.
Tu nie chodzi o streszczenie, ale kontynuowanie wątku. Tak, jakby film zaczynał się zaraz po pierwszym Batmanie.
Chlopaczek pisze: Spojrz tylko co zrobili z Venomem w trzecim pajeczaku
Nie oglądałem serialu zbyt wiele, tak samo komiksów, nie byłem z tą postacią zżyty i nie lubiłem jej tak, jak Batmana - ten przykład do mnie więc nie przemówi zbytnio, ale rozumiem, o co Ci chodzi.
Chlopaczek pisze: Moze i nie trzeba byloby robic wszystkiego od poczatku gdyby nie kolejne coraz gorsze filmy o Batmanie i trumna w postaci Batman i Robin.
Mysle ze slusznie postanowiono sie od tego odciac i przedstawic historie od nowa.
Fajnie, tyle że dla starszych fanów Batmana, jak dla mnie, dla których Nicholson był Jokerem idealnym, nowy Joker może i być lepszy, ale to zawsze będzie Joker wzięty znikąd, bez przeszłości, nie powiązany tak bardzo z Batmanem, jak Joker Nicholsona - tam był niesamowity taniec wokół siebie dwóch nierozerwalnie związanych przeciwników - Joker stworzył Batmana, który stworzył Jokera. W nowym Batmanie nie ma tego związku - tu przecież Joker nie zabija rodziców Wayna - więc to nie będzie to samo. I choćby i Joker został zagrany po mistrzowsku, to jakoś hasła z trailerów o ojcu Jokera do mnie nie przemówią tak, jak związek Wayna i Jokera z pierwszego Batmana. Po prostu, w tym temacie jestem konserwatywny i wściekły, że to zmienili, bo tu każda zmiana - moim zdaniem - będzie zmianą na gorsze.
Chlopaczek pisze: Trzeba brac takze poprawke ze bylo nie bylo jest to po pierwsze produkcja robiona zeby zarobic pieniadze a dopiero w ktorejs tam kolejnosci dla fanow Batmana.
A Batgirl to nie był pomysł stworzony tylko dla poprawienia stanu kasy? Każdy Batman od Pingwina jest taki, tyle że to może być pierwszy po Pingwinie naprawdę świetny Batman.
Ale dla mnie to i tak nie jest naprawdę Batman.
Chlopaczek pisze:Nie wiem ilu jest fanow Batmana na swiecie ale zapewne i tak wiekszosc wplywow film czerpie z portfeli ludzi ktorzy maja blade pojecie jak to wszystko prezentowalo sie na kartkach komiksow. Oni zbytnio nie beda sie glowic nad tym skad wzial sie ten caly Joker.
I to mnie smuci. Choćby nie wiadomo jak głośno zachwycano się nad Spidermanem, to jednak Batman i jego Powrót są filmowymi arcydziełami, filmami unikalnymi i wzorami dla twórców pewnego rodzaju kina. Nicholson jako Joker to jedna z najlepszych kreacji w historii kina, w mniejszym stopniu de Vito i jego Pingwin jest jednak ciągle pamiętany. To były wielkie przeboje i wspaniała historia istotnego dla Stanów bohatera, chyba nawet drugiego po Supermanie.
A teraz na kanwie tego bohatera robią filmy tylko dla kasy, niszcząc jego historię. Wiem, że brzmi to strasznie patetycznie, ale ja po prostu strasznie lubię Batmana i jego świat Burtonowski, którego klimat nawet w koszmarnym filmie z Batgirl było widać.
A ten nowy Batman to nie ten świat. I to mnie trochę smuci. To może być wielki film - i pewnie jest - ale to nie ten "mój" Batman.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”