Czytałeś komiks? Tam ziemia powstawała z popiołów. W filmie istniał człowiek-pingwin. To nie byłoby takie przegięcie.Chlopaczek pisze:Bo wskrzeszajac Jokera pozbawiliby Batmana realizmu i to by dopiero bylo przegiecie.
Wiem, czytałem komiksy, zgadzam się, że to świetna w nich postać, ale Nicholson jest ciekawszy moim zdaniem, ta postać już obrosła legendą w filmach i wśród fanów Batmana, a teraz się ją niszczy. To mnie smuci.Chlopaczek pisze: Jeszcze jedna sprawa na koniec. Zgadzajac sie ze wszystko co napisales o Jokerze Burtona granym przez Nicholsona nalezy pamietac ze to rowniez nie jest odpowiednik komiksowego Jokera. To wizja Burtona ktory Jokera "podrasowal".



