Obecnie słucham Scars on Broadway, czyli wersji demo System of a Down, z Malakianem na czele. Choć płyta "Scars on Broadway" nie stoi na poziomie nagrań S.O.A.D., to łatwo wpada w ucho i - co najważniejsze - pobudza wspomnienia o starym dobrym Systemie. Pod linkiem teledysk do pierwszego singla, "They Say".
Oprócz tego słucham ostatnio Maximum the Hormone, a konkretniej płyty "Buiikikaesu!!". Przyjemna dla ucha mieszanka dziewczęcego j-popu oraz hardcore'u i punku, bardzo dziwna, ale godna polecenia.
Ostatnio wyczyściłem też z kurzu nagrania Blur, tj. "Modern Life is a Rubbish" czy "13". Mieszanka wszystkiego wyżej wymienionego świetnie natraja w wakacje.
PS To mój pierwszy, ale nie ostatni, post. Proszę o wyrozumiałość dla nowego.



