FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 04 sie 2008, 14:48

Tak sobie czytam ten temat od paru dni i o ile na początku była niezła beka z tymi rozkminami komu kibicować, to teraz coraz mniej. Oczywiście pomijam kumana, który przypomina tych Polaków, którzy wyemigrowali do Niemiec i "mówią u nas w Niemczech... wy Polaczki" itp., gardzą "byłymi" rodakami, a za plecami Niemcy nazywają ich Polaczkami.

W każdym razie wiele się o was dowiedziałem. Powody kibicowania:
Marcin87 pisze:Może i ma rację.Jak woli kibicowac klubowi który cokolwiek osiągał w zamierzchłych czasach lat naprawdę wczesnych to jego sprawa. [...] Po prostu JA nie będę kibicował żadnej polskiej ekipie,bo z mojego punktu widzenia to strata czasu.
olson pisze:A jak koleś później złapał koszulkę Ballacka, gdy ten schodził do szatni, to musiał na jakieś 15 minut przed końcem meczu opuścić stadion, bo dość krzywo się kibice nań patrzyli.
Petrescu, który w Warszawie lubiany nie był, nie miał problemów, żeby przejść po meczu z Legią wśród kibiców gospodarzy. To było po tym samym meczu, po którym grupka kibiców zamordowała Starówkę. Ale twój kolega musiał sie ewakuować, bo się krzywo patrzyli. Szacunek.


Wyidealizowane wyobrażenia na temat kibicowania:
vakabayashi pisze:natomiat śmiechem na sali jest fakt że nie można w spokoju ogladać meczu w koszulce Barcy na stadionie Wisły
Mentor pisze:W Krakowie zaraz ktoś zechce nas nożem potraktować bo mu się koszulka nie spodoba
Jestem pewien, że na każdy ligowy mecz Wisły możecie przyjść w koszulce Barcy na sektory A czy B i nikt wam ziaziu nie zrobi. Ale naprawdę spodziewacie się, że będziecie mogli siadać pomiędzy kibicami Wisły i cieszyć się pośród nich, że dostają w dupę? Że polansujecie sie koszulką z Xavim czy pośpiewacie Visca el Barca na wiślackim młynie? Czy na Camp Nou kibice gości siedzą z gospodarzami i nikt nie ma z tym problemu? Czy jak się jedzie z partyzanta na sektor gospodarzy to oznacza pełen rynsztunek kibica rywali?
olson pisze:Pamiętam jak byłem na Legia- Bayern w Warszawie i po pierwszej bramce Bawarczyków odruchowo energicznie uniosłem się z siedzenia. Miejscowi zaczęli mnie mało kulturalnie odsyłać na sektor gości.
Kolejny, który myśli, że na trybunach gospodarzy można kibicować przeciwko nim, a miejscowi będą szczęśliwi, bo na żywo mogą zobaczyć kibica słynnego FCB :rotfl:.

Kretyńskie stereotypy:
Mentor pisze:Wracając do losowania to liczyłem na jakiegoś rywala blisko Polski żeby sobie pojechać na mecz, ale Wisły raczej nie chciałem. Praga byłaby fajniejsza i bezpieczniejsza chyba. W Krakowie zaraz ktoś zechce nas nożem potraktować bo będzie miał taki kaprys albo mu się koszulka nie spodoba, ale cóż. Takie życie.
Nie wiem jak żywy wróciłeś z tego Krakowa, w którym paradowałeś w koszulce Barcy. W końcu sami mordercy (dwóch poznałeś ostatnio - ja jak patrzę w lustro to sam się boję). Wszyscy pamiętają co się działo po finale PUEFA, ale to u nas jest zaścianek i sami kibole :lol:.

Ekipy przyjeżdżające na Wisłę z zagranicy to w większości osoby w co najmniej średnim wieku, zainteresowane bardziej turystyką niż kibicowaniem. I chodzą sobie w barwach po Rynku, po mieście i nikt im nic nie robi, dopóki sami nie robią problemów.

Bardzo żałosne opinie. A z Wisłą pewnie Barca nie zagra, co na pewno ucieszy kumana, bo Beitar gwarantuje lepszy poziom spotkania. Pozdrawiam - rasista, antysemita i morderca z Krakowa.

Wróć do „Hiszpania”