Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 05 sie 2008, 2:29

Ja żałowałem i nadal żałuję Pique. Odkąd go widziałem na mistrzostwach młodziaków widziałem w nim bardzo duży potencjał. Gość miał trochę pecha bo kiedy zagrał ważny a nie wygrany mecz z Boltonem w PL to zawalił bramę a szans za wiele nie dostawał bo nasz duet stoperów był wręcz niezniszczalny. Kiedy przychodziły ważniejsze mecze np. z Barcą a ktoś z dwójki Rio-Vida nie mógł grać Fergie wolał Browna na środku. Nie miał więcej cierpliwości chłopak a zgłosiła się Barca, to Hiszpan i jego klub więc trudno mu się dziwić choć z drugiej strony przy pełnej kadrze ilość szans na grę może mieć porównywalną z MU.

Evans? Jest Brytyjczykiem w przeciwieństwie do Pique, cała rodzina z nim włącznie od zawsze kibicuje Diabłom, do tego twardy i zadziorny. Trudno się dziwić, że kibice United pokładają w nim duże nadzieje i sympatyzują z nim. Sprzedaż Evansa to byłby duży błąd, w moim odczuciu powinien być naszym 1-szym rezerwowym stoperem. Umiejętności? Obaj pokazali się z dobrej strony w słabszych klubach, za kilka lat będzie można ocenić co z nich wyrosło.
boskigonzo pisze:Ron

Ja wcale nie byłbym taki pewny jego pozostania. Jak odejdzie na gwałt będziemy potrzebowali skrzydłowego. Piłkarz z Portugalczyka wspaniały ale jako człowiek zachowuje się jak rozkapryszony gówniarz. Daleko mu pod tym względem choćby do Kaki, który mimo podobnego szumu medialnego nie dał się nawet przez chwilę sprowokować. Tu raczej nie chodzi o aspekt sportowy bo MU piłkarsko oferuje w tej chwili raczej więcej niż klub z Madrytu. Decyduje tu w mojej opinii klimat. Zawodników z południa zawsze będzie ciągnęło do Hiszpanii. Jakby nie patrzeć, poziom sportowy zbliżony a deszczowa Anglia w porównaniu do słonecznej Hiszpanii to dość istotny aspekt.

Niezależnie od finału w tym okienku poniesiemy duże straty. Odszedł Queiroz, który był ważnym ogniwem ostatnich sukcesów, odejście Ronaldo nas osłabi dość znacznie, jego rola w dwóch ostatnich sezonach jest nieoceniona. Jeśli pozostanie z pewnością wpłynie to na atmosferę w drużynie. Pieprzenie, że wszyscy go będą normalnie traktować to bzdura. Kibice są na niego źli, byli z nim w trudnych chwilach a on wypina się na United, sam Ronaldo będzie sfrustrowanym "niewolnikiem" i jego marzenie nie spełni się co najmniej rok, wątpię aby inni piłkarze pozostali wobec tego obojętni. Jakby się cała zabawa nie skończyła United traci. Dziwi mnie trochę zachowanie Fergiego bo o ile nigdy nie zawahał się wywalić piłkarza kiedy ten nie stawał po stronie drużyny choćby chodziło o bzdury tak teraz zachowuje sie jak nie on. Tak było ze Staamem, Becksem, Ruudem i Keanem. Żywe legendy klubu a Szkot nie miał oporu ich wypieprzyć. Ronaldo teraz daje wyraźne znaki, że interesuje go przede wszystkim koniec własnego nosa a Szkot jakby nawet wbrew sobie usilnie stara sie go zatrzymac. Nie rozumiem tylko po co ta cala zabawa. Po cholerę gadanie po finale, że zostaje, że chce być legendą klubu a potem tłuczenie bzdur bez jasnego stanowiska. Wezmy w koncu za niego te 80- 90 mln i kupmy za to Riberego albo Silve bo nieszczęśliwy Ronaldo za wiele nam nie da. Swoją drogą nawet gdyby chciał grać dla United to nie wierzę, że wyjdzie mu taki drugi sezon. Trochę się rozpisałem ale ta cała sytuacja działa mi na nerwy.


Wypożyczenie Simpsona to bardzo dobre posunięcie. Gdyby poszedł do jakiegoś pierwszoligowca to byłby pewnie stracony a tak w Blackburn ma szansę na pokazanie, że zasługuje na grę dla United. Ze sparingów nie wyciągałbym jakichś większych wniosków. Kilku chłopaków się pokazało ale już wielu młodych błyszczało w okresach przygotowawczych. Choćby taki Eagles po udanym tournee dostał kilka razy szansę na grę w PL i kompletnie zawiódł.

Wróć do „Anglia”