Red ma rację, sytuacja jest złożona. Z jednej strony Ronaldo to w tym momencie (po pierwszej połowie 2008 roku) najlepszy piłkarz na świecie i IMO trzeba mieć klapki na oczach żeby twierdzić inaczej, trudno się nie zgodzić z opinią, że taki piłkarz to skarb i to w bardzo dużej mierze dzięki niemu 2 ostatnie sezony były tak fantastyczne. Można zaryzykować stwierdzenie, że bez Portugalczyka MU nie zdobyłby tych mistrzostw Anglii i po raz trzeci LM. Ponadto, jakby nie patrzeć to dzięki Fergusonowi i MU Ronaldo stał się wielką gwiazdą i cały piłkarski świat o nim usłyszał. Owszem, zapłacilismy za niego sporo i interesowało się nim kilka innych potęg ale to tu dojrzał i stał się świetnym piłkarzem. Cris na początku w United a teraz to dwaj różni zawodnicy. Kto by pomyślał, że stanie się kimś kto przebije Beckhama a chyba mu się to udało. Takich piłkarzy, którzy w United stają się gwiazdami futbolu, których nie podkrada się innym wielkim klubom się ceni bo to dowód na to, że klub sam jest w stanie wykreować wielkiego piłkarza i nie musi go podkradać innej wielkiej firmie.
Ronaldo mnie osobiście jednak zawiódł. Nie tym, że marzy o grze dla Realu. Jest Portuglaczykiem, wiadomo, że będzie go ciągnąć na Półwysep Iberyjski, który jest prawdziwą mekką dla graczy z południa. Z drugiej strony Ruud przed przyjściem do United też marzył o Realu a gdyby nie spór z Fergusonem pewnie nie miałby wcale ochoty ruszać się z Manchesteru, nawet do Madrytu. Było wiadomo, że Ronaldo ciągnie do Realu i pewnie tam trafi. Jak nie teraz to za rok, jak nie za rok to za dwa. Swoim zachowaniem zawiódł jednak tych wszystkich kibiców, którzy jako jedyni w Anglii stanęli po jego stronie, mimo, że głupio zachował się na MŚ i chciał uciekać z Manchesteru. Nawet dobrze się złożyło, bo to podziało na niego bardzo pozytywnie i dwa ostatnie sezony były w jego wykonaniu fantastyczne. Sam przyznał, że to zamieszanie, zwodzenie władz obu klubów, kibiców i mediów to jego wina. Tak nie zachowuje się poważny człowiek. Poważny człowiek nie mówi po wygranym finale LM, że zostaje by miesiąc później mówić, że chce grać dla Realu. To nie wpływa pozytywnie na atmosferę w klubie. Jak pisałem wcześniej Ferguson mnie zaskoczył bo zawsze wyrzucał bez wahania piłkarzy, którzy stawali wbrew drużynie. Staam, Keane, Beckham, Van Nistelrooy, przykładów jest o wiele więcej. A Ronaldo stanął wbrew drużynie i nie wierzę, że to nie odbije się na Manchesterze w tym sezonie. Zawsze bardzo ceniłem United za przywiązanie piłkarzy do klubu, dumę jaką dawała gra w koszulce MU i za to, że nie ma nic ważniejszego od drużyny. A zachowanie Ronaldo temu wszystkiemu zaprzeczyło dlatego umiarkowanie mnie cieszy jego pozostanie. Nie wiem czy Kaka choc przez chwilę marzył o grze dla Realu ale jednak potrafił zachować się z klasą i nie pokazał tego po sobie. Nawet jeśli Cris tak bardzo chciał odejść to mógł spróbować to załatwić z zarządem i Fergiem a nie poprzez media bo w ten sposób zaszkodził tylko całej drużynie. I to mnie najbardziej zasmuciło, że koniec własnego nosa okazał się dla niego ważniejszy niż United.
W tej chwili nie ma piłkarza, który mógłby nam wynagrodzić stratę Portugalczyka ale nie chcę zawodnika, dla którego gra dla Manchesteru nie jest największym zaszczytem choćby był i najlepszy na świecie. Wolę żeby poszedł do tego wymarzonego Realu za kolosalne pieniądze a do nas trafił ktoś kto nie myślałby o ucieczce do innego klubu i potrafił docenić, że gra w najlepszym w tej chwili klubie w Europie. No nic, pozostaje się cieszyć, że saga faktycznie sprawia wrażenie zakończonej i przynajmniej wiemy na czym stoimy co do tej pory nie było wiadome. Ciekawe jak teraz potraktują Portugalczyka kibice, mój pozytywny stosunek do jego osoby w czasie tego okna wyraźnie osłabł.
Liczę, że jednak ktoś z napastników do nas trafi bo co prawda wygraliśmy PL i LM ale kto się nie rozwija ten się cofa. Dobrze, że kilku wychowanków zgłasza aspiracje do bycia w kadrze pierwszej druzyny i mam nadzieję, że Fergie kilku da szansę i ani przez chwilę nie przejdzie mu przez głowę myśl o sprzedaży Evansa.



