a ja się totalnie nie zgadzam, WKS, przez większość spotkania mocno naciskało rywala już na środku boiska i często dzięki temu potrafili wyporowadzić szybkie ataki, sam Gervinho miał sporo takich szarż. Na lewej stronie też sporo było takich ataków, a to że nie były to akcje zespołowe, a najczęściej indywidualne niewiele tu zmienia. Zresztą kilka akcji gdzie piłka przechodziła przez kilku graczy też było i WKS naprawdę.
I tak na dobrą sprawę częściej w ataku widziałem nieporadność w grze Argentyny, która czasem niespecjalnie miała co zrobić z piłką...


