Otóż to Jarzinho. Klub stoczył walkę z FIFA i wygrał pomimo tego, że Messi nie wrócił. Blatter i spółka dostali jasny sygnał, że kluby są silne i potrafią o siebie zadbać. Potrzebne są zmiany w prawie bo w tej chwili kluby zbyt często są bezradne w konfrontacjach z interesami reprezentacji a poza tym zbyt wiele jest niejasności w regulaminach. Kluby będą miały swój głos w tych zmianach i wszyscy na tym skorzystają.
Messi chciał jechać na IO opuszczając Barcelonę w arcyważnym momencie zarówno ze względu na rodzącą się nową drużynę jak i etap przygotowań do sezonu (przypominam, po raz czwarty nie daje rady solidnie przepracować pre-sezonu i zawsze miał potem duże problemy ze zdrowiem podczas sezonu), ale klub zgodził się na to idąc wyraźnie na rękę zawodnikowi. Za to należy im się minus? Nie potrafię tego pojąć. Jeżeli miałbym wręczać minusa to za pobłażliwość, ale nie robię tego.
Ostatecznie jestem zadowolony z takiego rozstrzygnięcia całego tego zamieszania bo na grę Messiego w eliminacjach do Ligi Mistrzów nie liczyłem odkąd dowiedziałem się, że Leo jest w kadrze olimpijskiej i chce do Pekinu jechać. Żałuję tylko, że klub na tym straci. Oby jak najmniej.


