Robinho robi staly postep. Taka subtelna roznica.
Barca byla otwarta na oferty, Real nie jest. Detal.
Deco tez mial najgorszy sezon w ostatnich latach. Ale co tam.
Robinho gral dobrze trzy miesiace. Do czasu, jak sie polamal i przezdluzszy czas nie gral w pilke, a pozniej trudno bylo mu odzyskac forme, bo swietnie dysponowany byl Robben. Gdyby sie nie polamal to moge zaryzykowac stwierdzenie, ze statystyki mialbgy znacznie lepsze od Dinho. Bo do kontuzji, a po kontuzji roznica jest znaczna.
Moze jeszcze porozmawiamy o pieniazkach, jakich rzadala ta sama Chelsea za Robbena i jakie tam byly okolicznosci? Jakos nikt nawet nie odwazyl sie wachnac tego watku choc byl poruszany kilka razy. Ciekawe dlaczego... Co George Jung



