36 mln euro. Za zawodnika powaznie kontuzjowanego w czasie transferu, za zawodnika bedacego podatnego na urazy, o ktorego Real staral sie od roku i ktory chcial zmienic barwy.KajoFC pisze:to powiedz dokładnie jaką sumę zapłacił Real za złamasa Robbena?
Sammyy - Kiepsko kombinujesz. Real negocjowal transfer Robbena od bardzo dawna. Oferowane byly sumy bardzo rozne. Od 20 do 32 mln euro. Chelsea natomiast bardzo dlugo nie chciala w ogole go sprzedac, a potem zabunkrowala sie przy 36 mln i nie ustepowala ani o euro centa. Nie zwazajac przy tym na nic, tylko na chec ze strony Realu, aby zawodnika pozyskac. W miedzy czasie grozila skarga do FIFA jak to Real nielegalnie chce pozyskac ich zawodnika podczas gdy teraz sama otwarcie przyznaje sie do utrzymywania stalego kontaktu z Robinho i jego agentem. Ale to zostawmy bo to jest wlasciwie norma, tylko aktualnym klubom gracza z oczywistych powodow sie nie podoba.
A ile wart byl Robben biaorac pod uwage rzeczy, ktore podalem? Prawidlowa cene za niego to zaplacila Chelsea, kiedy kupowala go od PSV.Sammyy pisze: Co do ceny... Robinho jest wart ze swoją grą i bajecznością właśnie te 25-30 mln. max. Minus taki, że Real niekoniecznie może chcieć go sprzedać...
Teraz mamy 9 sierpnia, czyli dosyc pozno. Real sprzedajac Robinho znajdzie sie w potrzebie zakupu pilkarza podobnego, ktorego taniej nie kupi. Zwlaszcza, ze kluby beda stawiac zaporowe warunki wiedzac, ze Real jest pod sciana. A i na rynku niewielu takich graczy jest.
Real nie chce sie pozbywac swojego pilkarza. Dlaczego wiec ma przystac na niekorzystne warunki Chelsea? Kiedy ta dwa lata temu o sprzedazy Robbena nie chciala slyszec, a rok temu po dlugich negocjacjach zgodzila sie go oddac za zaporowa cene - 200% wartosci pilkarza? Kiedy Chelsea jest tak samo zdeterminowana do pozyskania Robinho, jak byl Real w kwestii Arjena? Kiedy Real nie potrzebuje pieniedzy? Kiedy wlasciwie trzeba bedzie kupic skrzydlowego, a na rynku pozostaja mimo wszystko gorszy od Brazylijczyka i bedacy pilkarzem przyszlosciowym Capel oraz najwiekszy jezdziec bez glowy w Europie, ktory czestym brakiem myslenia na boisku oraz trudnym charakterem calkowicie niewykorzystuje swojego potencjalu - Quaresma. Za ktorego Pinto da Costa czy jak mu tam oczekuje pieniedzy bardzo duzych, a w sytuacji, w jakiej znalazlby sie Real po oddaniu Robinho zarzadalby zapewne klauzuli i nie chcialby ustapic. Byloby tu na forum wiecej hahow i hichow niz po transferze Pepe. Jest jeszcze Silva, o ktorego od dawna zabiega Barcelona i wyprzedzalaby nas w negocjacjach o lata swietlne, w zwiazku z czym trzeba bylo solidnie zaplacic. A i tak niewykluczone, ze David sie nigdzie z Valencii nie ruszy bo Ches na pewno tez beda grac na czas, a rozmowy o nowym kontrakcie tez zapewne trwaja.
Wiec moze teraz Real tez zarzada 200% wartosci pilkarza? Czyli na ile to go wyceniasz? 25-30 mln? No to oczekujemy za niego 60, a ponizej 50 mln nie podejmujemy w ogole rozmow
Rozmowy sa. A wlasciwie Chelsea w kolko sklada tylko oferty i gada sobie jak to strasznie sa zainteresowani i maca pilkarzowi w glowie za posrednictwem mediow, a Real trzyma sie swojego stanowiska. Nigdy nikt nie donosil nawet o spotkaniu Kenyona i Majatovicia. No moze poza Emirates Cup bo tam pewnie Chelsea wykorzystala obecnosc Pedji w Londynie. Tego wykluczyc nie mozna.
Przy aktualnych ofertach Real wedlug mnie nie wezmie nawet na powaznie pod uwage zaakceptowania transferu Robinho. A gra na zwloke bedzie tylko podbijac cene z oczywistych powodow. A na koniec Robinhop podpisze nowy kontrakt z Realem
Tak czy inaczej sadze, ze do transferu nie dojdzie. Na razie nie widze podstaw.



