Tyle, że poza SWP i Szewą nikt nie został przepłacony (oczywiście nie liczymy tzw. niewypałów). Zobacz sobie cany za Duffa, Cecha, J.Cole'a czy Makelele. Essien, Carvalho czy Drogba kosztowali sporo, ale byli warci tej cenymajer13 pisze:Romek chyba z tego samego słynie Wink
I to jest to o czym mówię. Real płaci tyle ile za zawodnika żąda inny klub, bez znaczenia czy on jest tyle wart czy nie. To już wina leży bardziej po stronie Królewskich, że zapłacili tyle mimo iż piłkarz takiej sumy wart nie był/nie jest.RealFan pisze:Sammyy - Kiepsko kombinujesz. Real negocjowal transfer Robbena od bardzo dawna. Oferowane byly sumy bardzo rozne. Od 20 do 32 mln euro. Chelsea natomiast bardzo dlugo nie chciala w ogole go sprzedac, a potem zabunkrowala sie przy 36 mln i nie ustepowala ani o euro centa. Nie zwazajac przy tym na nic, tylko na chec ze strony Realu, aby zawodnika pozyskac
Zażądać może, tyle że Chelsea takiej sumy nie wyłoży. Notabene wątpię by Real aż tyle chciał... jeśli zawodnik będzie miał odejść bo będzie strzelał fochy etc. i Real się ugnie to pewnie skończy się na cenie podobnej do tej za Robbena. Bo wiesz jak to jest... klub daje X, inny żąda Y, a kończy się pośrodku (No tylko Porto, Sevilla i Lyon nie schodzą z ceny).RealFan pisze:Wiec moze teraz Real tez zarzada 200% wartosci pilkarza? Czyli na ile to go wyceniasz? 25-30 mln? No to oczekujemy za niego 60, a ponizej 50 mln nie podejmujemy w ogole rozmow Krzywy
No i właśnie w tym rzecz. My nic nie wiemy i tylko przypuszczamy. Być może oferta była, a być może nie... tak se możemy do śmierci xDRealFan pisze:Przy aktualnych ofertach Real wedlug mnie nie wezmie nawet na powaznie pod uwage zaakceptowania transferu Robinho.



