Wtedy kiedy LFC sięgnął po LM. Wtedy ani Ferdinand, ani Carvalho nie byli w najwyższej formie. Teraz oni, ale nie tylko - jak dobrze zauwazył któryś z poprzedników - co najmniej o klasę przewyższają Carrę. A Rio to nawet o dwieA o którym sezonie myślisz mówiąc "jeden"? Dla mnie Carragher trzyma równy poziom od dobrych kilku lat i nie spada poniżej wyznaczonego samemu sobie poziomu. Bądź, co bądź, bardzo dobrego.


