3. runda el. LM: FC Barcelona - Wisła Kraków [dwumecz]

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5838
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 129

Post autor: Sammyy » 13 sie 2008, 20:45

(L)oczkerson pisze:co to za przymus kibicowania polskim zespołom w europejskich pucharach :?: Czy jak w tym meczu kibicuje Barcy to jestem "mniej polakiem" w niektórych przekonaniu :?: Czy to nie zaczyna śmierdzieć jakimś "nacjonalistyczny torrorem" :?:
A jeśli już kibicuje tej Barcelonie, to czy nie mogę być przekonany że wygra, mimo że wszystko przemawia za moim stanowiskiem bo jestem w mniejszości i jestem "politycznie niepoprawny" czy jak to tam będzie w języku kibica :?:
[/quote]

Różnica Polega na tym, że Polak jest Polakiem... i taki zagraniczny klub ma z nim tyle wspólnego co nic. Natomiast Polskie kluby zwykle posiadają Polskich zawodników, zawodników którzy potrzebują ogrania międzynarodowego by potem mogli powalczyć o grę w kadrze. Później wszyscy się dziwią, że Polacy jako repra się nie nadaje bo nie ma doświadczenia. Skoro sami mamy tych zawodników gdzieś bo 'kochamy' Europejskie gwiazdki to nic dziwnego.

Ponadto praktycznie każdy z nas komuś w OE kibicuje... czy to Wisła, Legia, Lech nie ma znaczenia... im dalej Polski zespół zajdzie tym więcej punktów dostanie Polska Liga, większy prestiż etc. Na tym nie korzysta jeden zespół i kilku ludzi, ale cały ogół naszej ligi.

Wyobrażasz sobie sytuację, że na IO ktoś z tu obecnych kibicuje Phelpsowi zamiast np. Korzeniowskiemu bo akurat Amerykanina 'bardziej lubi' ? Dla mnie jest to śmieszne i irracjonalne.

Co do drugiej części wypowiedzi. Wiara, a racjonalizm to są dwie różne sprawy. Ja wiem, że to nie było bezpośrednio do mnie, natomiast uważam że co innego napisać 'Barcelona i jest lepsza i wygra', a co innego 'Kocham Barcelonę i mam gdzieś 'Polskich grajków''. No, a zwrotu 'byle nie kopali po kostkach' z pewnego postu nie skomentuję.
nie widzę, aby kibic Barcelony miał większy związek z Brożkiem niż z Eto'o.
To jak zobaczysz ten związek to pogadamy bo teraz nie mamy o czym. Oczywistych rzeczy tłumaczył nie będę. Zresztą już choćby jeden z powodów został gdzieś po drodze przez kogoś podany.

Wróć do „Puchary Europejskie”