Najważniejsza informacja to ta, że gotowy do gry po chorobie jest Rooney. Nie wiadomo, czy zostanie desygnowany do pierwszej jedenastki. Jeśli nie to pewnie wejdzie w drugiej połowie, w zależności od sytuacji na boisku.
W zeszłym sezonie grało nam się bardzo dobrze ze Srokami. Choć trudno wyrokować jak będzie teraz, bo też nie wiadomo naprawdę na co stać obie drużyny. Oczywiście to Manchester jest faworytem, ale Newcastle też będzie chciało na pewno wreszcie rozegrać dobry sezon i najlepiej za realizację tego celu zabrać się od początku.
Nasi rywale wzmocnili się w niewielkim stopniu. Pozyskali z Mallorci Gutierreza i to może być piłkarz do pierwszego składu, jeśli wygra rywalizację z Duffem. Ale też nie zespół nie osłabił się zbyt mocno. Odeszli tylko Rozehnal, który i tak nie był mocnym punktem defensywy i Emre. No i z Carrem nie przedłużono umowy.
Z kolei w United bez większych zmian. Jeśli przyjdzie Berbatov będzie to jedyny transfer. Nie licząc wykupienia Teveza i powrotów z wypożyczeń. Ale z drugiej strony wyleczył się też Garry, więc do obrony mistrzostwa przystępujemy w niezłym składzie.
Tak więc sezon czas zacząć. Żałuję tylko, że nie będę mógł zobaczyć meczu na żywo, bo jutro wyjeżdżam. Czekanie w nerwach na sms-a jest jeszcze gorsze od drżenia przed telewizorem
Obyśmy wystartowali lepiej niż w zeszłym roku. Pamiętam jak na zlocie w zeszłym roku niektórzy śmiali się z nieszczęsliwego początku United. Ale ten się śmieje, kto się śmieje ostatni



