AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 16 sie 2008, 13:41

mete pisze:jak to jest Bordeaux ma prawo pierwokupu?
Nic się o tym nie słyszało.

Gourcuff ucierpiał na tym, że nie spodobała się Carlo jego ambicja - w przeciwieństwie do Brocchiego czy Favalliego nie widzę Francuza wchodzącego w tyłek Carlo, a nie oszukujmy się - nic nie przemawia za częścią piłkarzy z naszej kadry, by grali, a mimo wszystko grają.
Grimi, Gourcuff - gdyby nie zapatrzenie Carlo w swoich ulubieńców, to by grali. Bo z punktu widzenia sportowego są dalece lepsi od piłkarzy, którzy zajęli ich miejsce w kadrze Milanu.
Przez to Francuz nie dostał poważnej szansy. Pamiętam mecz z Lazio z ubiegłego sezonu, gdy postawił Carlo odważnie na Yoanna - jego oceny po spotkaniu były negatywne zawsze wtedy, gdy oceniany był przez osoby niekompetentne. Gołym okiem było widać, że był piłkarzem zupełnie innym od Kaki, którego miał rzekomo zastąpić - jest po prostu innym zawodnikiem, o skrajnie różnej charakterystyce. Podobnie jak Seedorf więcej rozgrywa, ma mniej rajdów, częściej podaje lub uderza z dystansu, niż dubluje pozycję napastnika. Mógłby fantastycznie zmieniać Pirlo w trakcie sezonu - nie ma aż takiego przeglądu pola, który przecież też przychodzi z czasem, ale ma lepszą grę jeden na jeden, jest szybszy, silniejszy, mógłby znacznie wzmocnić naszą grę w obronie, przy czym w ataku byłby chyba jedynym Milanistą zdolnym do zastąpienia Andrei. On do gry Milanu pasuje fantastycznie, ale niestety nie został pokochany przez Carlo i był ustawiany za piłkarzy zupełnie od niego różnych. Zmiennikiem Kaki nie będzie nigdy, ale Seedorfa - już jak najbardziej. Tylko trzeba mu dać odpowiednie zadania na boisku i kolegów, z którymi może grać. Wsparcie ubiegłoroczne Gilardino czy Pirlo to nic, ale już kiedy grał z Paloschim w pucharze, to było naprawdę dobrze.
Mirek15 pisze:Jak Cardacio i Viudez się wybiją to bedzie ewenement. Ja widze dla nich SZEROKĄ ławke, żebym się mylił.
Trudno oczekiwać czegoś innego - z jednej strony Brocchi, Flamini, Gattuso, Ambrosini, Pirlo, a z drugiej Brocchi, Kaka, Seedorf i Ronaldinho - są daleko do gry, ale w pucharze Włoch, w rewanżu z jakimiś ogórkami w UEFA, w meczu z jakimś outsiderem ligowym w końcówce mogą i powinni dostać szansę. W mniejszym stopniu oczywiście Cardaccio, ale Viudez (to ten starszy chyba) już mógłby w przyszłym roku rozegrać kilka meczów. Bo nie ma się co oszukiwać, oni są inwestycją - skądinąd bardzo ciekawą i cudownie, że wreszcie zaczęto na takich graczy stawiać - na przyszłość.
Bo gdyby oni nie mieli mieć żadnych szans na grę, to nie byliby włączeni obaj do kadry pierwszej ekipy.

Wróć do „Włochy”