Bylismy troszke slabsi pilkarsko, ale udalo sie chociaz ten jeden punkt wywalczyc. Poczatek nalezal do nas, pozniej gra sie wyrownala, obydwie ekipy mialy w pierwszej polowie kilka sytuacji, ale to co zrobil nasz napastnik Podstawek, to jest tragedia, z 4 metrów podał bramkarzowi gosci pilke, tragedia. W drugiej polowie było podobnie, nie wiem jak statystyka strzałow, ale pewnie Slask oddał ich wiecej, no i ... udalo im sie tez strzelic gola, w 65 minucie Vuk Sotirovic celnie glowkowal w polu karnym po rzucie roznym, gol ładny, gral tez niezle, ale jego zachowania w trakcie meczu nie bede komentowac (zenada jednym slowem), jedyne pocieszenie, ze dupek dostal zolta kartkę. Od tego momentu rzucilismy sie do ataków, ale byly one jak zwykle chaotyczne, powiodlo sie w 76 minucie. Rezerwowy Zabłocki przy probie oddania strzalu byl nieprzepisowo blokowany i sedzia podyktował rzut karny, który bezblednie wykorzystał Bazik. Do konca meczu bylo jeszcze troche nerwówki, ale bez jakis 100% sytuacji. Ogólnie raczej remis sprawiedliwy, ale mecz słaby. O pracy sedziego wolałbym sie nie wypowiadac, bo dostalbym zaraz bana. Ja rozumiem, ze mozna byc niedoswiadczonym, mlodym arbitrem, ale ... bez przesady
Mila [']
Sotirovic [']
sedziowie [']



