więcej spodziewałem sie po młotach. w poprzednim sezonie defensywa była ich piętą achillesową,
liczyłem ze juande ramos w okresie przygotowawczym poprawi znacznie ten mankament. niestety bynajmniej nie w piewszej kolejce.
boro wchodziło jak w masło w obrone spurs, alves i tuncay powinni ustalic wynik już do przerwy.
co sie odwlecze to nie uciecze i w drugiej połowie najpierw wheater pozniej mido dopelnili formalności.
honorowe trafienie dla tottenhamu rowniez było dziełem piłkarza boro,
huth wyręczył mających kiepski dzien benta i wpuszczonego na ostatnie minuty berbatowa.
ciekaw jestem czy bulgar opusci w najblizszym czasie tottenham, a wszystko na to wskazuje.
tak wiec na piersze punkty podopiecznym ramosa przyjdzie poczekac conajmniej tydzien. zaprezentują sie przed własna publicznoscia z sunderlandem.
jezeli tylko troszke poprawią celowniki, a obrona wezmie sie w garsc powinni sobie poradzic.



