AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Post autor: McSuchy » 18 sie 2008, 0:02

myhalek_acm pisze:Nie nadazał praktycznie w kazdej acji i tylko Bonera zapobirlg utacie bramek po jego bledach . A najbardziej rzucilo mi sie w oczy gdy nie zdazy lza Amaurim i tylk onieporadnosci Brazylijczyka mozna zawdzieczyc ze nie stracilismy gola .
Jakich błędach? W których akcjach? Konkrety proszę bo jak dla mnie grał nieźle i ja jakiś większych uchybień nie widziałem. Kilka pewnych interwencji (choćby ostry pressing na Amaurim który spowodował przestrzelenie nad bramką z bardzo dogodnej sytuacji około 21-25 minuty), raz uratował nam dupę (ofiarna interwencja do spółki z Oddo po zamieszaniu na polu w drugiej połowie między 72-28 minutą) i mimo że nie jest nominalnie środkowym obrońcą zagrał poprawne zawody. A wiesz kto dał się ograć 1na1 przy golu Juve? Wychwalany przez ciebie Bonera (nie zrozum mnie źle, uważam że zagrał dobre zawody jednak nie ustrzegł się błędu który kosztował nas stratę bramki), a nie po żadnym błędzie Favalliego którego tak ostro oceniasz. Dlatego wybacz ale twoja krytyka pod jego adresem za ten mecz jest dla mnie delikatnie mówiąc "przesadzona".
myhalek_acm pisze:To samo Brocchi bo co on daje Milanowi oprocz zdenerwowania jego kibicow i kilku beznadziejncyh zagran i polatania bez celu po boisku no co ?
A czy ja pisałem gdziekolwiek coś o Brocchim? Dostrzegam pewną niepokojącą zależność- gdy tylko dyskutowana jest postawa Favalliego zaraz wyciągana jest postać Cristina i odwrotnie. A co ma piernik do wiatraka? To dwaj różni zawodnicy, o odmiennych charakterystykach i zadaniach na boisku. A tak zapomniałem że to "kumple" Carlo :roll:

Wróć do „Włochy”