Valencia CF (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Sammyy
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5839
Rejestracja: 17 lis 2006, 20:48
Reputacja: 131

Post autor: Sammyy » 18 sie 2008, 2:32

No to po zobaczeniu dzisiejszego meczu muszę słów kilka napisać... zacznę jednak trochę na około.

Poprzedni sezon w wykonaniu Vcf tragiczny co wiedzą wszyscy. Kilka sporów na linii klub-piłkarze, klub-kibice, trener piłkarze czy trener-kibice zrobiły swoje i zdestabilizowały wszystko co było mniej więcej poukładane. Największym błędem popełnionym nie było zatrudnienie Koemana, a zwolnienie Floresa.... Hiszpana obarczona fatalnymi wynikami etc. co było głupotą. Swoją drogą ciekawe czy jest jakaś prawda w tym, że na siłę szukano pretekstu by wsadzić do nas Holendra :angry2: bo i takie plotki słyszałem. Zresztą Flores zrobił więcej niż Koeman w poprzednim sezonie... winę w sumie można też zwalić i na Sanchezów, Carbonich i innych siedzących na stołkach bo robota którą wykonywali była fatalna by oszczędzić ostrzejszych słów. Transfery to był lekki paradoks i kpina... za Zigicia zapłacono tyle za ile można by kupić spokojnie Luisa Garcię z Espanyolu czy Milito... zamiast Fernandesa mógł przyjść Kaellstrom czy Lucho, ale uznano że nie warto wydać dodatkowych 2-3 mln. No ogólnie szkoda słów na to co się działo...

Te lato do udanych mimo wszystko póki co udane nie jest. Ogromne zawirowania znowu u władzy... raz prezesem Villalonga by za kilka dni Soriano przejął ster... taka sytuacja nie wpływa korzystnie na atmosferę w drużynie...

Zatrudnienie Emeryego to w sumie chyba była dobra decyzja... choć ja przekonany do niego nie jestem... zdecydowanie bardziej podobały mi się kandydatury Valverde czy Manzano... no ale ok, nie będę płakał.
Najważniejsze jednak, że zostaje Silva, Villa i Albelda... Joaquin jak dla mnie może spadać ^^ po prostu nie wierzę już w to, że zagra dobry cały sezon... szybciej Vicente się nie połamie :)

Ruchy transferowe w tym okienku na + (licząc, że ważni zawodnicy zostają w klubie), natomiast żałował będę, że Santi zakończył karierę i że Caneira odszedł.

Ostatnie sparingi były dobre i złe jednocześnie. Styl gry przyzwoity i widać było postęp... obrona jednak zwykle grała fatalnie. Pressing, kontry czy pozycyjny w miarę działały... zdecydowanie lepiej niż w tamtym sezonie, ale to chyba logiczne.

Dzisiejszego meczu się lekko obawiałem bo o ile wynik nie był tu istotny to presja na drużynie była spora. Liczyłem przede wszystkim na zobaczenie nowej jakości i pomysłu na grę. No i się doczekałem. Tak grającej Valencii nie widziałem już dawno. Wymiana z pierwszej piłki, szybkie kontry, determinacja, wola walki i chęci... oczywiście błędy się zdarzały, ale nie oczekujmy cudów. Jak na moje w tym sezonie celem powinna być lokata w top4, obojętne które miejsce, byle kwalifikacje do LM zdobyć. Za rok można by myśleć bardziej ambitnie. Jakoś tak wyszło, że jestem spokojny i trenerowi daję trochę czasu... nie ma co się napalać, że z miejsca zrobi cuda.

Real był dziś drużyną słabszą... fakt strzelili dwie bramki, mogli nawet i więcej, ale to jednak Valencia prowadziła grę. W pierwszej połowie Villa próbował, przypadkowy rykoszet po dośrodkowaniu Morettiego, próba Ruano czy w końcówce pierwszej poprzeczka Silvy... w drugiej było jeszcze tego trochę, ale bardzo dobry mecz (jak zwykle ;D) Casillasa...

Co do personaliów naszych. Nie podobała mi się gra po prawej stronie. Miguel chaotyczny strasznie, w offensywie dużo strat, w defensywie szybkościowo odstawał od rywali. Irytowały mnie tez te jego długie piłki do napastników i brak pomysłu na rozegranie. Tutaj prawy obrończa potrzebny od zaraz, tylko nie zmiennik dla Portugalczyka, a zawodnik wywierający na nim presję z aspiracjami do pierwszego. Zresztą ja nawet Seitaridisem bym nie pogardził, którego Atletico nie chce.

Potrzebny też jest partner dla Villi. Niby ta nasza taktyka 4:2:3:1 (bo tak to dla mnie wygląda - Mata, Silva, Ximo za plecami Villi) daje jednego snajpera, ale w takim wypadku gdy David bez formy nie ma zmienika, nie mówiąc już o partnerze. Zigic to mógłby już sobie iść, a Moro to wieczna niewiadoma. Mam nadzieję, że spekulacje o Milito się potwierdzą.

Zastanawiałem się też nad kimś kreatywnym do środka pomocy. Z tym, że się rozmyśliłem. Grę drużyny ciągnie Silva, nieźle prezentuje się też Mata... Pablo i Vicente w formie nie gorzej powinni się spisywać. Zresztą i Fernandes czy Maduro może w końcu błysną... można dać im szansę...

Szykuje się ciężko, ale i ciekawy sezon. Zobaczymy na co stać nasze 'gwiazdki' ;)

Wróć do „Hiszpania”