AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post autor: Wilmore » 18 sie 2008, 2:46

Chlopaczek pisze:Jezeli masz czas zeby ogladac wystepy wszystkich pilkarzy ktorymi Milan sie interesuje to gratuluje. Ja niestety nie mialem przyjemnosci ogladac spotkan Rennes gdy pojawily sie doniesienia ze Francuz moze nas zasilic.
Nie, oglądałem go o wiele wcześniej, właściwie od początku kariery w Lig Ę, bo po prostu jestem ciekaw piłki i słyszałem, że to wielki talent, ot i wsio.
Chlopaczek pisze: Yoann przez dwa sezony gry w Milanie pojawil sie na boisku liczac wszystkie rozgrywki 54 razy.
Z tego pewnie 3/4 występów to mecze takie, jak w Manchesterze w 2006/07 - wejście na ostatnie 5 minut. Gourcuff nie dostał poważnej szansy - piłkarz w jego wieku powinien zostać wprowadzony na parę meczów z rzędu, a nie dostać szansę i parę tygodni przerwy, bo w takim systemie nikt, naprawdę nikt się nie przebije. Możesz mi wierzyć. ;)
Chlopaczek pisze: Podchodzicie do Gourcuffa bezkrytycznie.
Skąd, widzę jego wady. Problemem moim najwyraźniej jest to, że widzę wady też Ancelottiego - np. kolesiostwo.
Chlopaczek pisze:Kiedys nawet przeczytalem tutaj ze jak juz pojawial sie na placu to koledzy z druzyny mu nie podawali.
Moje słowa. Prawdziwe - dokopałbyś się do poważniejszych statystyk, to zobaczyłbyś, jak wygląda ilość piłek Gourcuffa. To dotyczyło bodaj meczu z Lazio, kiedy w ogóle cała ekipa grała na pałę z napastnikiem, zupełnie odpuszczając pomoc.
Chlopaczek pisze: A prawda brutala dla jego fanow jest taka ze chlopak byl za slaby zeby przebic sie nawet do roli pierwszego wchodzacego.
Przy zeszłorocznym Seedorfie i Brocchim to niemożliwe. Gourcuff nie dostał szansy, na którą zasługiwał - wystarczyło wystawiać go na jesieni w paru kolejnych meczach z rzędu, kiedy notowaliśmy fatalne wyniki - sprawdziłby się, to super, nie - to won. Tymczasem Gourcuff tej szansy nie dostał, został wypożyczony, i - zgodnie z oczekiwaniami - kiedy tylko dostał szansę, to nawet w mocnej ekipie francuskiej błyszczy.
Bo prawda jest taka, że on musiał tylko dostać szansę. Dostawał ją na kredyt Holender, dostawał ją bez powodu Brocchi, przez co Yoann nie miał czego w Milanie szukać.
Na szczęście został wypożyczony i przez ślepe zapatrzenie w Brocchiego nie został zmarnowany tak wielki talent doszczętnie. Choć mam dziwne wrażenie, że i tak Yoann nie ma czego szukać w Milanie - przynajmniej dopóki gra półbóg Brocchi. :roll:

Wróć do „Włochy”